Bardzo cenię sobie sesje narzeczeńskie. Są wspaniałym sposobem na poznanie klientów, przygotowanie się do ich wielkiego dnia. Co ważniejsze, podczas takich sesji mogę jeszcze przed ślubem zaznajomić klientów z moim warsztatem. Jeśli na tle mojego sposobu pracy miałoby dojść do jakichś nieporozumień, lepiej przekonać się o tym przed dniem ceremonii. Sesję narzeczeńską czy zaręczynową można zawsze powtórzyć- albo ewentualnie zrezygnować z dalszych usług- lecz podczas ślubu nie można się już wycofać, dlatego ważne jest abyśmy dobrze się zgrali.

Takie sesje narzeczeńskie zazwyczaj trwają od godziny do dwóch. Najczęściej umawiamy się na nie w pobliżu mojego studia, chyba ze klienci pokryją koszy podróży w wybrane miejsce. Nie naliczam dodatkowej opłaty jeśli nie zdecydują się na moje usługi w trakcie ślubu. Traktuje to jako oddzielny pakiet.

Przygotowania do ślubu mają ogromny wpływ na przebieg dalszej części uroczystości- zarówno pod względem kontaktu z klientami, jaki i jakości reportażu fotograficznego. W trakcie przygotowań wszyscy aż kipią z rozdrażnienia. Zegar nieubłaganie tyka. Niektórym mogą puszczać nerwy. W takich okolicznościach nie można być zbyt wymagającym, aby nie pogorszyć i tak napiętej atmosfery. Staram się wówczas dyskretnie wtopić w otoczenie, zrobić kilka ilustracyjnych zdjęć i traktować całe przedsięwzięcie z dystansem i humorem. Jeśli uda mi się ta sztuka, dalsza praca jest czystą przyjemnością, a zdjęcia wychodzą fantastycznie. W przeciwnym razie czeka mnie długi dzień.

Każdy ślub przebiega nieco inaczej. Niekiedy państwo młodzi widzą się przed ceremonią, a kiedy indziej nie. W większości przypadków fotografuję pannę młodą i jej najbliższych jeszcze przed uroczystością. Staram się zawczasu znaleźć dobre miejsce na taką sesję i sprawnie wykonuję kilka portretów, aby nie zakłócić dalszego planu dnia.

Zależnie od scenariusza dnia, idealna pora na sesję portretową młodej pary może wypadać w trakcie przyjęcia weselnego. Staram się zaplanować taką mini sesję tak, by odbyła się ona o zachodzie słońca, gdyż mogę wtedy liczyć na oświetlenie, które bardzo cenię. Od ciepłego słonecznego blasku aż do pozbawionego wyraźnego kierunku niebiańskiego światła. Staram się aby całość sesji nie trwała więcej niż pół godziny, aby goście weselni nie poczuli się osamotnieni.